środa, 28 marca 2012

zmartwychwstanie



"Położyłem się wieczorem
i obudziłem się rano." 

Przeniosłem leniwie nogę nad progiem domu i natychmiast znalazłem się w górach - na mojej wyspie.
Wiosnę widać i czuć już na każdym kroku. Idą też nowe święta i nowe świąteczne złudzenia. 
A dzisiaj miałem zarobić kilka groszy, ale cofnięto mnie z roboty, znaczy anulowano zlecenie, to poszedłem na (po)ranny spacer. I trochę jak ranny w lesie tam byłem. A może to zraniony las ?












czwartek, 22 marca 2012

street view


Już jest. Stolica wyspy, kilka dróg oraz krótkie odcinki szos od granicy z CzR. Podglądanie w "googlach" z poziomu ulicy już działa. Całkiem spokojnie można nie odchodzić sprzed monitora. Już żadne tam wycieczki (sprzedam chyba rower).

Wygodnie i ciepło, wpatrzony w Wyspę.

;-)

czwartek, 15 marca 2012

sound & vision #5

Nawiązując do ostatniego wpisu. Samochód wyposażony był w radiomagnetofon. Co królowało w głośnikach VW te niemal 10 lat temu ? Odpowiedź poniżej :-)




poniedziałek, 12 marca 2012

pierwszy ...


... samochód. Jeśli marzysz o własnych 4 kołach w końcu przychodzi taki moment kiedy długo wyczekiwane stają się twoim pierwszym samochodem. Każdy kolejny nie będzie już taki sam, nie da tyle radości, nauki i innych intensywnych doznań. Pierwsze auto na zawsze zostaje w pamięci.

Mój pierwszy, to Volkswagen T2. Zamęczony przez czas i poprzednich właścicieli, ale też jedyny i niepowtarzalny. Miał kilka braków w tym brak ogrzewania. Zabierał jednak 8 osób, co w klasie maturalnej nie było bez znaczenia, albo sofę razem z lodówką. Nim ktoś przemalował go na zielono jego barwami były Pastell Weiß i Marinogelb - kiedy wyjeżdżał z fabryki musiał być ślicznym busem. Wygodny, przestronny i stylowy - ciągle uważam, że był fantastycznym samochodem.

Na zdjęciu: przymusowy postój z powodu awarii przerywacza.

piątek, 9 marca 2012

znowu sypnęło


/wszystko jednak wskazuje, że to jej ostatnie tchnienie/
/jeśli tylko wierzyć prognozom pogody, ale w coś wierzyć wypada/