poniedziałek, 12 marca 2012

pierwszy ...


... samochód. Jeśli marzysz o własnych 4 kołach w końcu przychodzi taki moment kiedy długo wyczekiwane stają się twoim pierwszym samochodem. Każdy kolejny nie będzie już taki sam, nie da tyle radości, nauki i innych intensywnych doznań. Pierwsze auto na zawsze zostaje w pamięci.

Mój pierwszy, to Volkswagen T2. Zamęczony przez czas i poprzednich właścicieli, ale też jedyny i niepowtarzalny. Miał kilka braków w tym brak ogrzewania. Zabierał jednak 8 osób, co w klasie maturalnej nie było bez znaczenia, albo sofę razem z lodówką. Nim ktoś przemalował go na zielono jego barwami były Pastell Weiß i Marinogelb - kiedy wyjeżdżał z fabryki musiał być ślicznym busem. Wygodny, przestronny i stylowy - ciągle uważam, że był fantastycznym samochodem.

Na zdjęciu: przymusowy postój z powodu awarii przerywacza.

3 komentarze:

Bartek Dymek pisze...

Piękny. Moja pierwsza była Ascona.

Bartek Dymek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Przemek pisze...

Pierwsze miałem Renault 5. Dwa tygodnie po odebraniu prawa jazdy pojechałem na "wyprawę" do Kamiennej Góry (bagatela, z 200 km). Na skrzyżowaniu Katowickiej / Okrzei skrzynia biegów poszła w drobiazgi. Wtedy to była tragedia.