poniedziałek, 29 października 2012

ogrzej się

Na większości znajomych blogów zmiana pogody nie przeszła bez echa. Miałem nic nie pisać na ten temat bo ... zdążyły mi zamarznąć drzwi w aucie, namachałem się dwie godziny łopatą, odcięli mi prąd, nie wyjechałem z gór bo drogi blokowały ślizgające się samochody i tak dalej i tak dalej.

W archiwum znalazłem jednak kilka zaśnieżonych zdjęć i teraz w ciepłym blasku monitora można na spokojnie powspominać przedzimowy weekend :-)





poniedziałek, 22 października 2012

motocyklem po wyspie #5

Trasa na kilka godzin bez aparatu fotograficznego. Z aparatem można zaplanować sobie cały słoneczny październikowy dzień. Pętla Wałbrzych - Pilchowice (zapora) -Wałbrzych, co razem daje około 150 kilometrów, przebieg ilustruje mapka.
Nie mam niestety zdjęć, żałuję bardzo, ale trzeba będzie trasę powtórzyć bo widoki powodują ból szyi od ciągłego oglądania się to w lewo, to w prawo.
Zacząłem z W-cha śladem północnym i to ta część trasy jest niezwykła, prowadzi przez wioski z pominięciem głównych szos. Powrót z powodu zachodzącego słońca przyspieszony i poprowadzony standardowo z Jeleniej do Kamiennej (obie Góry ;-) ) i dalej przez Boguszów z powrotem do W-cha (na mapce ślad południowy).

Zapora na Bobrze jest chyba znana, sądząc po ilości ludzi jaka ją odwiedza. Dodam tylko, że właśnie w tym roku mija równe sto lat od ukończenia jej budowy. To trzeba zobaczyć ! Więcej o zaporze i jeziorze na stronach gminy Wleń .
Najciekawiej jest jednak w dolinach Gór Wałbrzyskich i Kaczawskich. Sporo zakrętów. Nawierzchnie dróg są raczej przyzwoite, miejscami całkiem nowe. Doliny są szersze, mniej zalesione, a szczyty niższe niż w Sowich co tylko dodatnio wpływa na walory krajobrazowe. Mija się stare wsie z dawną architekturą, jakieś ruiny kościołów lub właśnie wyremontowane ich wieże przeznaczone na punkty widokowe. Często droga prowadzi wzdłuż szpalerów drzew, a gęsto ścielące się jesienne złote liście szeleszczą pod oponami. No bajka po prostu, którą można zobaczyć na własne oczy :-)





poniedziałek, 8 października 2012

007 zgłoś się

Sobota na wyspie upłynęła pod znakiem Bonda, który dość nieoczekiwanie nadleciał z centrali swoim niewielkim białym Piperem. Po czym porwał mojego "osiołka" (zdjęcie poniżej) oraz tajemniczą blond dziewczynę. Wspólnie przeprowadzili brawurową akcję odbicia z rąk albańskich terrorystów walizki wypełnionej diamentami. Na koniec porwali rządową Cessne i udali się na północ, na swoją wyspę.
To niewiarygodne, ale nikt nie zginął choć słychać było strzały i wybuchy. Pewnie dlatego, że nad wszystkim panował Tommy z migafka.com


poniedziałek, 1 października 2012

Ø - retrospekcja

Nie tak znowu dawno to było jak siedziałem w portowym miasteczku na wyspie która była przyczyną tego bloga. Z archiwum wykopałem dwie liche odbitki będące świadkami tego miejsca i mojej w nim obecności te kilka(naście?) lat temu.