niedziela, 20 listopada 2011

ostatnia




Być może to już ostatnia w tym sezonie jednośladowa niedziela. Obchód czy raczej objazd po Wyspie dał dzisiaj zaledwie 70 km. Ale na górskich przełęczach mijałem białe ślady nadchodzącej zimy. Nieliczne potoki, po jak dotąd suchej jesieni, na drogach tworzą pokryte lodem fragmenty i jest po prostu nie komfortowo. Dużo uroku dają natomiast zalegające w dolinach mgły. W drodze na Sokolec do zatrzymania się zmusił mnie ten niecodzienny krajobraz (pocztówka górna). To jakby cała Ziemia Kłodzka tonęła w mlecznej zawiesinie. Szczyty okolicznych wzgórz, na które zwykle nie zwraca się uwagi, dzisiaj podkreśliły swoją obecność wynosząc własne garby ponad taflę mglistego oceanu.

Mój dzielny "osiołek", dzięki któremu mogę w miarę sprawnie poruszać się po Wyspie domaga się już wyraźnie zimowego snu i drobnego serwisu. Na koniec sezonu zrobiłem mu zdjęcie, bez zbędnego sztafażu, niech ma :-) w nagrodę (pocztówka dolna).


1 komentarze:

Magda pisze...

piękny land(e)scape :)