poniedziałek, 6 czerwca 2011

miastowkurw

Mennica Polska przejęła dystrybucje biletów MPK w stolicy wyspy. Niby powinno mnie to bokiem obejść bo na przykład nie jestem kioskarzem, któremu teraz nie opłaca się sprzedawać biletów i w miarę potrafię skorzystać z tych ohydnych, srebrnych i wielkich jak szafa automatów. Jednak cholera mnie bierze jak pan Michał Zalewski, dyrektor działu systemów miejskich w Mennicy, politykę swojej firmy opiera na własnej wierze w to, że jacyś ludzie w określonym przedziale wiekowym (50-60 lat) z pewnością mają kartę płatniczą czy telefon, żeby kupić [bilet] inaczej niż w kiosku*. Czyli zdaniem pana Michała człowiek bez karty w portfelu i telefonu w kieszeni nie istnieje, a jeśli istnieje to nie jest to normalne ? Co za ignoranctwo ! I w dodatku publicznie głoszone (* cytat z Gazety Wybiórczej).

A ja na przykład wierzę, że wszyscy kierowcy samochodów w tym mieście mają zamontowane kierunkowskazy w swoich pojazdach i mogą sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy. Tylko dlaczego tego nie robią ?

Może przestanę kupować bilety ? Skoro samochodziarze nie mają kierunkowskazów, ja mogę nie mieć karty ni telefonu. b z d u r a . Jak miasto chce w ten sposób walczyć z gapowiczami w autobusach i tramwajach ?

Pośród sino-szarych gór nie było takich problemów. Góry górą :-)

1 komentarze: