wtorek, 12 kwietnia 2011

wyspa wypoczynkowa

Kwiecień i maj miną bardzo szybko. Wkrótce nadejdzie czas letniego, tradycyjnego wypoczynku. Jedni odpoczną sobie w górach inni w domach, albo na plażach - tradycyjnie.
A można inaczej ?
Można !
Nie będę zdziwiony faktem jeśli okaże się, że Amerykanie już to wymyślili, ale wakacje w mniej konserwatywnej formie są możliwe.
Kiedy znudzą się wygodne i czyste hotele, przeludnione chorwackie plaże, wciąż te same piramidy w Egipcie, należy znaleźć ustronny i dawno zamknięty ośrodek Funduszu Wczasów Pracowniczych. Tam bez uciążliwych sąsiadów w otoczeniu rozbujałej przyrody dopiero naprawdę odpoczniemy. A wystająca sprężyna z łóżka lub mrowisko w podłodze naszego domku będzie tylko dodatkowym elementem wzbogacającym nasz wywczas - znajomi i ich kolorowe fotki z ekskursji do Tunezji pożółkną z zazdrości.

Wyspa jest w posiadaniu określonego Ośrodka i gorąco zaprasza.







5 komentarze:

###_*.dpp pisze...

Dawno tu nie zaglądałem, ale znowu twoje foto-sprawozdanie jest inspirujące.

To skandal jak zapuszczono bazę turystyczną po upadku PRL. Tak jak sportową, o której kiedyś już pisałeś.

A tak a propos ogółu twojego blogu to znalazłem piosenkę, która mi się z nim skojarzyła: http://dano2005.wrzuta.pl/audio/7FDLjUeDAv6/papa_dance_-_lot_na_wyspe_1986

Photodocument and Pinhole pisze...

Projekt robi wrażenie. Pomijając fakt, że jest świetnie sfotografowany, to jeszcze ma dobrze uchwycony nastrój przemijania. Zarejestrowałeś świat, który już odchodzi. Takie miejsca "z duszą" zastępowane są zunifikowanymi kompleksami wypoczynkowymi... pozdrawiam

Gość z Wyspy pisze...

Ah, dziękuję za miłe słowa :-)
Rzeczywiście mniej o samo miejsce tu chodzi, a bardziej o proces zaniku, odchodzenia, przemiany, pewnego rodzaju śmierci i (również) narodzin.
Bliskie mi są "obszary graniczne" które rozumiem jako momenty przejścia z jednego stanu w inny, powstaje wówczas trzeci stan (przejściowy ?), który nie należy do przeszłości ani do przyszłości, ten rodzaj zawieszenia wydaje się interesujący.
Lubię być poza czasem,choć bywa to nieznośne i bolesne, jakby w innym wymiarze nie należącym do rzeczywistości w stanie oczekiwania i bezruchu.

Początkujący Blaggier pisze...

Cóż za egzotyczne miejsce! I takie pustki. Aż trudno w to uwierzyć!

Pewnie ceny tu są horrendalnie wysokie! :)

Gość z Wyspy pisze...

ceny są tu tak wysokie, że nikt nie przyjeżdża .. wolne miejsce wciąż czeka