motocyklem po Wyspie #26

Więcej takich niedziel - chciałoby się rzec. Wiosna w listopadzie może i jest anomalią, ale dobrze umieć znaleźć w tym jakiś pozytyw. Skoro nic i nikt dzisiaj nie odwodził mnie od motocyklowych planów musiałem, a nawet zrobiłem to z czystą przyjemnością, poddać się pokusie i wybrałem się na inspekcję dróg oraz krajobrazów od Gór Sowich po Pogórze Kaczawskie. Tym bardziej, że obiecywałem sobie to już chyba dwa lata temu.


 











Pętla 2015

Pojechałem "starą" Yamahą nad Atlantyk.
I wróciłem.



Trochę cyferek:
1. ~ 4370 km
2. 12 dni
3. 1 litr oleju
4. jedna gleba

Trochę pocztówek:

Weimar








Paryż

 






Brest







I dotarłem nad ocean. 









Rouen
 






XT 500 - chcę taki!

w drodze powrotnej, gdzieś pod Dreznem, wyzerowałem licznik